Co czuje człowiek, kiedy wraca o godzinie 23 po całym dniu spędzonym poza domem, zmęczony, wywiany i przemoczony, i dowiaduje się, że ktoś zjadł jego spaghetti?
Tak, tegoroczny styczeń może przyprawić o depresję.
Chciałam zrobić dzisiaj coś dobrego, a mianowicie oddać krew. Po raz pierwszy w życiu. 10 minut krążyłam wokół wampirobusu, wreszcie wzrok mój padł na pudełka czekolad zagracające przednią szybę autobusu. To przesądziło sprawę.
Niestety, po chwili czekania, wypełnieniu ankiety i pobraniu krwi okazało, się, że dzisiaj nie mogłam zostać dawcą- pielęgniarka stwierdziła, że "nie mam żył". Chciałam pobawić się w bohatera, rzucono mi kłody pod nogi.
Właśnie wysiadła mi żarówka nad biurkiem. Wunderbar...
Koniec tych opowieści z krypty. Kiedyś uzbieram trochę kasy, kupię sobie perkusję i pojadę do Lwowa (bez perkusji, ona będzie grzecznie czekać na mnie w domu).
A oto muzyczne odkrycie dzisiejszego dnia (w wyniku którego prezentację na francuski robiłam około 2 godziny dłużej, bo zamiast sprawdzać słówka w internetowym słowniku, mój palec wyrywał się ku zakładce "youtube"):
Panie i Panowie, oto [fanfary!]........
Jan Lisiecki
Uroczy blondynek, porażający sprawnością techniczną i głęboką muzykalnością. Urodzony 23 marca 1995 w Calgary, Kanadzie, jako syn polskich imigrantów. Naukę na fortepianie rozpoczął w wieku 5 lat w Konserwatorium Uniwersytetu Mount Royal. 4 lata później zagrał swój pierwszy koncert z orkiestrą. Występował w wielu salach świata, w tym w legendarnym Carnagie Hall. Ma też na koncie kilka prestiżowych nagród, m.in. Rélévations Radio- Canada Musique 2010 oraz Jeune Soliste des Radios Francophones2011. W zeszłym roku nagrał dwa Koncerty fortepianowe Chopina z Sinfonią Varsovią pod batutą Howarda Shelleya. Album, który wydał Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, w maju 2010 zdobył nagrodę Diapason Découverte. Młody pianista brał udział w wielu festiwalach, w tym muzyki kameralnej (współpracował z New Zealand String Quartet, Quatuor Ébène i Penderecki String Quartet).
Dla zainteresowanych:
Miłego słuchania!
zdjęcia pochodzą z oficjalnej strony Jana Lisieckiego